Derby dla Ogrolu.

Derby dla Ogrolu.

W meczu 2. kolejki rozgrywek Ogrol Sielinko podejmował Promień Opalenica. Derbowy mecz przyciągnąć do Sielinka wielu kibiców, którzy liczyli na ciekawe i obfitujące w bramki spotkanie.

Początek spotkania należał do podopiecznych Artura Nowaka, którzy w pierwszych minutach kilka razy gościli w polu karnym gości. Piłkarze Promienia szybko otrząsnęli się jednak z przewagi bordowo-zielonych i również zaczęli stwarzać zagrożenie pod bramką drużyny z Sielinka. Najlepszą okazję na uzyskanie prowadzenia dla Ogrolu miał w pierwszej połowie spotkania Wojtek Ziółkowski, ale nieatakowany przez rywali oddał niecelny strzał głową z kilku metrów. Prowadzenie mógł dać drużynie z Sielinka także Łukasz Leksowski, ale w dogodnej sytuacji strzałem z woleja skierował piłkę nad bramką gości. Z kolei najbliżej zdobycia gola dla przyjezdnych był Adrian Pik, który zdołał przelobować Przemysława Klaczyka, ale piłka po jego strzale trafiła w poprzeczkę. Niewykorzystane okazje LKS zemściły się kilka minut później; po strzale z dystansu Patryka Klaczyka, mimo ofiarnej interwencji golkeapera z Sielinka goście zdobyli prowadzenie. Kilka minut później, po prostopadłych podaniach rywale mieli jeszcze dwie znakomite szanse na zdobycie bramki, ale napastnikom Promienia zabrakło doświadczenia i w sytuacjach sam na sam posłali piłkę prosto w ręce Przemysława Klaczyka. Był to najlepszy okres dla gości w tym meczu, a defensywa gospodarzy nie potrafiła poradzić sobie z kombinacyjnymi atakami gości. W końcówce pierwszej połowy raz jeszcze Ogrol ratował Przemysław Klaczyk, kiedy to obronił strzał głową z kilku metrów napastnika przyjezdnych.

Druga połowa rozpoczęła się bardzo dobrze dla bordowo-zielonych, którzy od początku tej części spotkania zaatakowali rywali pressingiem i szybko doprowadzili do wyrównania. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Tomka Dominiaka strzał z najbliższej odległości Marcina Perza obronił bramkarz Promienia, ale musiał skapitulować przy dobitce Mariusza Karasia, który z najbliższej odległości wbił piłkę do bramki. Przez następnych kilkanaście minut obie drużyny atakowały z dużą ostrożnością, starając się przede wszystkim nie stracić bramki. Kilkanaście minut przed końcem spotkania goście byli blisko zdobycia kolejnej bramki, ale strzał Bartosza Horemskiego z rzutu wolnego trafił w poprzeczkę. Piłkarze Promienia byli blisko zdobycia bramki także po jednym z rzutów rożnych, gdy piłka skierowana w kierunku bramki Przemysława Klaczyka minimalnie minęła słupek jego bramki. Kiedy wydawało się że bliżej zdobycia bramki są goście skuteczną akcję przeprowadzili zawodnicy LKS; z piłką w kierunku bramki Promienia popędził Jakub Bręk, który minął w polu karnym jednego z rywali, po czym został przez niego sfaulowany. Piłkę na jedenastym metrze ustawił Marcin Perz, który zmylił bramkarza rywali, i pewnym strzałem zapewnił naszej drużynie komplet punktów. W końcówce spotkania miejscowi mądrze się bronili, a po jednym z kontrataków mogli podwyższyć prowadzenie, ale atakujący w polu karnym rywali Kuba Bręk który dał w tym meczu bardzo dobrą zmianę został ostatecznie powstrzymany przez jednego z obrońców z Opalenicy.

Ostatecznie po ciekawym i emocjonującym meczu Ogrol Sielinko pokonał Promień Opalenica 2:1. Piłkarze z Sielinka przedłużyli znakomitą passę w meczach z Promieniem, na którą składają się obecnie 4 zwycięstwa i remis w 5 ostatnich meczach. Piłkarze Ogrolu zwycięstwo okupili poważną kontuzją Michała Mądroszyka, który został wykluczony z gry na kilka tygodni. W następnym meczu zagramy na wyjeździe z Pieczarką Wielichowo.

Bramki:
Mariusz Karaś, Marcin Perz - Patryk Klaczyk

Skład: Przemysław Klaczyk - Michał Mądroszyk (70' Łukasz Kąkol), Mariusz Karaś, Damian Dybionka, Marek Czekała - Jakub Dembina, Wojciech Ziółkowski - Łukasz Leksowski (80' Michał Karaś), Tomasz Dominiak (75' Jakub Bręk), Paweł Adamek - Marcin Perz (90' Tomasz Dyderski).