Ogrol gromi na inaugurację.

Ogrol gromi na inaugurację.

W pierwszym meczu rozgrywek w sezonie 2014/2015 Ogrol Sielinko podejmował LZS Wąsowo. Zdecydowanym faworytem tego spotkania byli podopieczni Artura Nowaka, którzy dwa poprzednie sezony kończyli tuż za plecami drużyn, które awansowały do A klasy. Bordowo-zieloni przystępowali do tego spotkania wzmocnieni kilkoma zawodnikami, którzy dołączyli do drużyny w letniej przerwie; od początku spotkania szansę gry dostali Paweł Adamek, Jakub Dembina i Tomasz Dominiak.

Piłkarze z Sielinka od początku meczu uzyskali zdecydowaną przewagę, i już po kilku minutach mogli prowadzić kilkoma bramkami. Bliscy zdobycia gola byli Jakub Dembina, którego strzał głową z kilku metrów obronił bramkarz gości, a także Michał Karaś, który trafił w poprzeczkę. Poważne zagrożenie dla bramki przyjezdnych stanowiły także strzały z dystansu w wykonaniu Tomka Dominiaka i Wojciecha Palucha. Ostatecznie worek z bramki rozwiązał Kuba Dembina, który po krótkim rozegraniu rzutu wolnego i dośrodkowaniu Wojciecha Palucha popisał się precyzyjnym strzałem w krótki róg. Chwilę później miejscowi podwyższyli prowadzenie; znakomitą akcję prawą stroną boiska przeprowadził Wojtek Ziółkowski, który wszedł w pole karne, i wyłożył piłkę Marcinowi Perzowi, a ten z najbliższej odległości skierował ją do bramki. Kolejne dwie bramki były dziełem Pawła Adamka, który z łatwością radził sobie z obrońcami z Wąsowa. Kilka minut później precyzyjnym strzałem w długi róg golkeapera rywali pokonał Tomek Jaroch, i wydawało się że gospodarze mogą odnieść najwyższe zwycięstwo w historii klubu. Jeszcze przed przerwą kolejną bramkę zaaplikował gościom Marcin Perz, który na początku spotkania w dogodnej sytuacji trafił piłką prosto w bramkarza z Wąsowa, marnując szansę na zdobycie klasycznego hat-tricka.

Druga połowa rozpoczęła się od kolejnej dogodnej sytuacji bramkowej Marcina, który w sytuacji sam na sam przegrał pojedynek z bramkarzem gości. Chwilę później swoją drugą dogodną okazję bramkową w drugiej połowie spotkania wykorzystał Paweł Adamek, który zdobyciem hat-tricka potwierdził, że będzie w tym sezonie jednym z najważniejszych piłkarzy bordowo-zielonych w ofensywie. Po zdobyciu kolejnej bramki tempo gry spadło; na boisku pojawili się rezerwowi, a piłkarze Ogrolu wydawali się być usatysfakcjonowani wysokim prowadzeniem. W tej części spotkania najlepszą sytuację do zdobycia gola mieli piłkarze LZS, ale mając piłkę w polu karnym miejscowych, i mnóstwo czasu na oddanie strzału zawodnik gości wyraźnie spudłował. Okazja ta zemściła się kilka minut później, gdy po podaniu Michała Szypury na przedpolu szesnastki piłke dopadł Wojtek Ziółkowski, który mocnym strzalem umiescił piłke w siatce. Po kolejnych kilku minutach piłkarze LKS-u mogli cieszyć się z gola po raz 9. po faulu w polu karnym na Mariuszu Karasiu rzut karny wykorzystał bramkarz bordowo-zielonych Przemysław Klaczyk. Golkeaper gospodarzy, który przy rzucie karnym zmylił swego vis a vis z Wąsowa chwilę później pozwolił sobie jednak na chwilę dekoncentracji; zawodnik z Wąsowa zauważył wysuniętego na przedpole bramkarza z Sielinka i strzałem z 30. metrów przelobował bramkarza gospodarzy. W końcówce spotkania na boisku dużo było nerwowości spowodowanej postawą gości, którzy nie mogli pogodzić się z decyzjami arbitra, kwestionując rzut karny dla naszej drużyny i brak kilku rzutów wolnych dla swojego zespołu.

Ogrol Sielinko popisał się najwyższą wygraną w pierwszej kolejce rozgrywek, potwierdzając aspiracje awansu w obecnym sezonie. W najbliższą niedzielę sprawdzimy formę nowej drużyny na piłkarskiej mapie gminy Opalenica,czyli Jastrząb Rudniki.

Bramki: Paweł Adamek (trzy), Marcin Perz (dwie), Jakub Dembina Tomasz Jaroch, Wojciech Ziółkowski, Przemysław Klaczyk.

Skład: Przemysław Klaczyk – Wojciech Ziółkowski, Jakub Dembina, Mariusz Karaś, Marek Czekała – Wojciech Paluch (60' Krzysztof Patan), Michała Karaś – Tomasz Jaroch (60' Łukasz Leksowski), Tomasz Dominiak, Paweł Adamek (60' Jakub Bręk) – Marcin Perz (60' Michał Szypura).