Ogrol przegrywa na własnym boisku 0-2

Ogrol przegrywa na własnym boisku 0-2W meczu 15. kolejki rozgrywek Ogrol Sielinko podejmował zajmującą 7. miejsce w ligowej tabeli Avię Kamionki. Gospodarze liczyli, że uda im się powtórzyć osiągnięcie z września ubiegłego roku gdy po emocjonującym meczu wygrali z Avią 3:1. Podopiecznych Artura Nowaka czekało jednak trudne zadanie; piłkarze z Kamionek w trzech wiosennych meczach zdobyli 6 punktów i strzelili 14 bramek.
Od początku spotkania stroną przeważającą była Avia; zawodnicy przyjezdnych wygrywali większość pojedynków w środkowej strefie boiska, ale brakowało im dokładności w rozegraniu piłki przed bramką Przemysława Klaczyka. Piłkarze z Sielinka również kilka razy gościli pod bramką rywala, ale nie potrafili sobie stworzyć dogodnych sytuacji bramowych. Poza celnymi strzałami Damiana Dybionki z rzutu wolnego i Marcina Perza z dystansu bramkarz gości praktycznie nie musiał interweniować. Z drugiej strony boiska coraz śmielej poczynali sobie przyjezdni; pierwszym ostrzeżeniem dla bordowo-zielonych był minimalnie niecelny strzał piłkarza Avii w dogodnej sytuacji. Chwilę później przyjezdni objęli prowadzenie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego, i precyzyjnym strzale głową piłkarza z Kamionek. Goście jeszcze przed przerwą mogli podwyższyć prowadzenie, ale po stracie piłki przez obrońcę Ogrolu przeciwnik trafił piłką w słupek.
W drugiej połowie gospodarze próbowali odrabiać straty, ale częściej narażali się na kontrataki dobrze ustawionych w defensywie piłkarzy Avii, niż samemu stwarzali sytuacje bramkowe. Najbardziej kontrowersyjna sytuacja miała miejsce kilka minut po przerwie, kiedy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę do bramki skierował Artur Nowak, ale arbiter odgwizdał zagranie ręką grającego trenera LKS-u. Piłkarze z Kamionek chwilę później mogli podwyższyć prowadzenie ale zawodnik Avii w sytuacji sam na sam trafił w słupek. Druga bramka dla przeciwnika padła za to kilka minut później, kiedy zawodnik Avii przelobował Przemysława Klaczyka strzałem(dośrodkowaniem?) z bocznej strefy boiska. Gospodarze ostatecznie stracili szanse na 6. z rzędu zwycięstwo u siebie chwilę później, kiedy czerwoną kartkę za ostry faul w środkowej strefie boiska zobaczył Wojciech Paluch. Po chwili piłkarze z Kamionek mogli wykorzystać przewagę liczebną i zdobyć trzeciego gola, ale w sytuacji jeden na jeden z Przemysławem Klaczykiem zawodnik przyjezdnych minimalnie przestrzelił. Goście mogli wygrać wyżej, ale w końcówce meczu arbiter nie uznał zdobytej przez nich bramki dopatrując się wątpliwego spalonego. Rozmiary porażki miejscowych mogli zmniejszyć Damian Dybionka i Michał Mądroszyk, ale jego strzał z dystansu minął bramkę przyjezdnych. W ostatniej minucie spotkania obrońca Avii przeciął podanie Łukasza Leksowskiego do znajdującego się kilka metrów przed bramką gości Marcina Perza ostatecznie pozbawiając Ogrol szans na kontaktowego gola.
Ostatecznie Ogrol zasłużenie przegrał z Avią Kamionki 0:2 i ma nad niedzielnym rywalem tylko 3 punkty przewagi w ligowej tabeli. Goście zagrali zdecydowanie lepiej niż w jesiennym spotkaniu, a w naszej drużynie widać było brak kilku podstawowych zawodników. Po przerwie związanej z długim weekendem majowym zagramy na wyjeździe z LZS Wąsowo.

Skład: Przemysław Klaczyk - Wojciech Ziółkowski, Damian Dybionka, Łukasz Leksowski - Michał Karaś, Wojciech Paluch - Krzysztof Patan, Michał Mądroszyk, Marek Czekała - Michał Szypura (Artur Nowak), Marcin Perz.