Ogrol przegrywa na własnym terenie z Pieczarką.

Ogrol przegrywa na własnym terenie z Pieczarką.W drugim spotkaniu rundy wiosennej obecnego sezonu nasza drużyna podejmowała sąsiada z ligowej tabeli Pieczarkę Wielichowo. Mecz z drużyną z Wielichowa był dla nas szansą na rehabilitację po nieudanym występie na inaugurację rundy. Niestety, z powodu licznych absencji nasz zespół musiał przystąpić do tego spotkania w dość eksperymentalnym zestawieniu.
Początek spotkania wskazywał, że Ogrol czeka kolejna ciężka przeprawa. Drużyna gości częściej była w posiadaniu piłki i z dużą łatwością konstruowała akcje. Piłkarze z Wielichowa kilkukrotnie zagrozili naszej bramce, jednak dobrze spisywał się zastępujący Przemysława Klaczyka golkeaper Ogrolu Krzysztof Patan. Z drugiej strony boiska najlepszą sytuację bramkową miał Łukasz Kąkol, jednak strzał ,,krzyżakiem’’ naszego napastnika nie sprawił problemów bramkarzowi Pieczarki. Ponadto piłkarze z Sielinka stworzyli jeszcze dwie sytuacje, po których arbiter podjął dyskusyjną decyzję o niepodyktowaniu rzutu karnego dla Ogrolu. Szczególnie dużo kontrowersji wzbudziła akcja, po której na murawę padł Wojtek Ziółkowski, a dobitka Łukasza Kąkola okazała się minimalnie niecelna. Niestety, końcówka pierwszej połowy obnażyła braki naszej drużyny. Po kilku błędach naszego zespołu drużyna Pieczarki w krótkim odstępie czasu zdobyła 3 gole, które zredukowały do minimum szanse LKS-u na korzystny wynik w tym spotkaniu. Wynik 0:3 po pierwszej połowie stawiał naszą drużynę w bardzo ciężkim położeniu przed drugą odsłoną spotkania
Po przerwie na boisku pojawił się doświadczony obrońca Ogrolu Szymon Dyderski, nastąpiło również kilka zmian w ustawieniu naszej drużyny. Mimo to naszemu zespołowi ciężko było przeciwstawić się przyjezdnym, którzy również w drugiej połowie poważnie zagrażali bramce miejscowych. Nadzieję na korzystny rezultat przywrócił gospodarzom Damian Dybionka, który po dośrodkowaniu Tomka Jarocha z rzutu rożnego, strzałem głową zdobył bramkę dla LKS-u. Po chwili znakomitą szansę na zdobycie kontaktowej bramki miał Artur Nowak, jednak strzał głową grającego trenera gospodarzy instynktownie obronił bramkarz Pieczarki. Piłkarze z Sielinka mogli zamienić na bramkę jeszcze jeden rzut rożny, jednak w zamieszaniu podbramkowym bordowo-zielonym zabrakło szczęścia. Kilka minut później goście odzyskali trzybramkowe prowadzenie: po zagraniu długiej piłki w pole karne napastnik z Wielichowa strzałem z bliskiej odległości podwyższył wynik spotkania. Mimo ofensywnego ustawienia w końcówce spotkania nasza drużyna potrafiła odpowiedzieć tylko jednym golem: bramkę strzałem z rzutu wolnego zdobył Sławek Ziółkowski, po którego strzale odbita rykoszetem piłka zmyliła bramkarza gości. Okazje na podwyższenie rezultatu mieli także zawodnicy Pieczarki, jednak nasz bramkarz robił w tym spotkaniu wiele, aby godnie zastąpić kontuzjowanego Przemysława Klaczyka. W ostatnich minutach spotkania, w wyniku kilku niezrozumiałych decyzji arbitra na boisku było bardzo nerwowo: Czerwoną kartkę zobaczył zawodnik Ogrolu Sławek Ziółkowski.
Ostatecznie bordowo-zieloni, po kolejnym nieudanym występie przegrali 2:4. Mimo dużego zaangażowania podopiecznych Artura Nowaka, tym razem brakowało nam piłkarskich argumentów, aby skutecznie przeciwstawić się przeciwnikowi. Następna szansa na pierwsze wiosenne trzy punkty w najbliższą niedzielę w Wąsowie.

Bramki:
Damian Dybionka, Sławomir Ziółkowski.

Skład:
Krzysztof Patan - Karol Bresz (Szymon Dyderski), Damian Dybionka, Sławomir Ziółkowski, Marek Czekała - Łukasz Leksowski, Michał Karaś, Wojciech Ziółkowski, Tomasz Jaroch, Wojciech Paluch – Łukasz Kąkol (Artur Nowak).