Skórzewo za mocne

W meczu 21. Kolejki rozgrywek Ogrol Sielinko podejmował Canarinhos Skórzewo. Podopieczni Artura Nowaka chcieli kontynuować zwycięską serię, a goście przedłużyć swoje szanse na awans, które i tak były już jedynie teoretyczne.

Od początku spotkanie lepiej grali goście, którzy osiągnęli zdecydowaną przewagę i szybko potwierdzili ją zdobyciem premierowej bramki. Piłkarz ze Skórzewa zdecydował się na strzał zza pola karnego, który okazał się bardzo precyzyjny, i dał drużynie gości prowadzenie. Kilka minut później rywale raz jeszcze skierowali piłkę do bramki; napastnik ze Skórzewa popisał się pięknym strzałem z powietrza, ale był na spalonym i bramka nie została uznana. Ten sam zawodnik nie trafił do bramki gospodarzy w wymarzonej sytuacji, kiedy po dośrodkowaniu wzdłuż pola karnego pomylił się strzelając do pustej bramki z kilku metrów. Ponadto jeden z piłkarzy gości popisał się dobrym strzałem głową, po którym piłka nieznacznie minęła poprzeczkę naszej bramki. W końcówce pierwszej części spotkania goście podwyższyli prowadzenie; po wrzucie z autu do wybijanej z pola karnego piłki doszedł napastnik ze Skórzewa, który mocnym strzałem pokonał golkeapera z Sielinka. W pierwszej części spotkania Ogrol zagrał słabo, praktycznie nie zagrażając bramce gości.

Zdecydowanie lepiej zawodnicy LKS rozpoczęli drugą część spotkania; w sytuacji sam na sam z bramkarzem Canarinhos znalazł się Marcin Perz, ale strzelił niecelnie. Równie dogodną sytuację miał Paweł Adamek, który po podaniu Patryka Klaczyka strzelił nad poprzeczką. Kilka minut później padła za to bramka dla gości; piłkarz ze Skórzewa wykonał rzut wolny prawie z połowy boiska, po którym piłka przeszła nad głowami wszystkich zawodników w polu karnym naszej drużyny i wpadła do bramki. Stracenie kuriozalnej bramki nie załamało jednak piłkarzy z Sielinka którzy do końca meczu mieli już zdecydowaną przewagę. Najpierw rzutu wolnego pośredniego nie zdołał wykorzystać Arek Dominiak. Kilka minut później bramkę strzelił Marcin Perz, który minął golkeapera przeciwnika, i celnym strzałem zdobył 7. bramkę w tej rundzie. Kilka razy bramkarza przyjezdnych próbował zaskoczyć Arek Dominiak, ale bez powodzenia. W końcówce spotkania świetną okazję miał także Patryk Klaczyk, ale  z kilku metrów nie udało się strzelić bramki głową . Mecz kończył się w napiętej atmosferze po tym jak arbiter nie odgwizdał ewidentnej jedenastki za faul na Marcinie Perzu. Mimo porażki miejscowi w drugiej połowie zaprezentowali się korzystnie, a gra była zdecydowanie intensywniejsza niż w pierwszej połowie meczu.

Ostatecznie Ogrol uległ canarinhos Skórzewo 1:3. W następnym meczu zagramy z Interem Zdrój na wyjeździe.