Aktualności

  • 2012-25-02

    Janas x3

     

    26 lutego 2012, godzina 12:00, Sielinko

    Ogrol Sielinko   3-2 (1-1)   TSG Kamieniec

     

     

     

    W pierwszym meczu sparingowym Ogrol Sielinko pokonał na własnym boisku drużynę TSG Kamieniec 3-2. Trzema trafieniami dla Ogrolu popisał się środkowy pomocnik Paweł Janas.

  • 2012-24-02

    Terminarz

    WZPN opublikował na swojej stronie internetowej terminarz rundy wiosennej. Pierwszy mecz wiosną piłkarze Ogrolu rozegrają w Sielinku z Patrią II Buk 1 kwietna o godzinie 13:00. Sielinkowcy rozegrają sześć spotka na własnym terenie, natomiast pięciokrotnie będą występować w roli gości.
    Poniżej prezentujemy terminarz Naszej drużyny:

     

    Kolejka   
    Gospodarze Goście Data Godzina
    12 Ogrol Sielinko Patria II Buk 01.04.2012   
    13:00
    13 Orły Plewiska Ogrol Sielinko 07.04.2012 13:00
    14 Ogrol Sielinko Okoń Sapowice 15.04.2012 13:00
    15 Ogrol Sielinko Huragan Michorzewo 22.04.2012 13:00
    16 Sokół II Pniewy Ogrol Sielinko 29.04.2012 15:00
    17 Ogrol Sielinko AIP BOLA 06 Poznań 06.05.2012 13:00
    18 FC OSiR Przeźmierowo Ogrol Sielinko 12.05.2012 14:00
    19 Ogrol Sielinko Tornado Trzebaw 20.05.2012 13:00
    20 Szturm Junikowo Poznań    
    Ogrol Sielinko 25.05.2012 16:00
    21 Ogrol Sielinko Skra Wielkopolska Otusz    
    02.06.2012 16:00
    22 Promień Opalenica Ogrol Sielinko 03.05.2012 16:00




     

    Pełen terminarz rozgrywek.

  • 2012-12-02

    Zmiany, zmiany...

    W ostatnich miesiącach doszło do kilku kluczowych zmian w Klubie, począwszy od zmiany zarządu po zmianę siedziby i herbu Klubu. Dziś po zarejestrowaniu wszystkich zmian przez KRS, możemy oficjalnie poinformować naszych sympatyków o tych zmianach.

    Pierwszą zmianą jaka nastąpiła w Klubie to wybór nowych władz. Nowym prezesem Stowarzyszenia został Damian Dybionka. Poniżej prezentujemy kształt nowych władz:

    Prezes: Damian Dybionka
    Wiceprezes ds. sportowych: Szymon Dyderski
    Wiceprezes ds. organizacyjnych: Marek Gracz
    Skarbnik: Franciszek Borecki
    Sekretarz: Piotr Kowalka

    Pierwszą decyzją nowo wybranego zarządu była decyzja o zmianie siedziby, nazwy oraz herbu Klubu. Ogrol został przeniesiony z Wojnowic do Sielinka. Była to dla nas  sprawa priorytetowa. Dziś się cieszymy, że prawie po dziewięciu latach Ogrol wreszcie znalazł formalnie swój "dom"  w Sielinku. Jestem przekonany, że ta zmiana przyczyni się do lepszej współpracy Klubu z Wioską Sielinko oraz jej mieszkańcami. Mówił nowo wybrany prezes. Nazwa doczekała się kosmetycznej zmiany, ale bardzo istotnej Ludowy Klub Sportowy OGROL Sielinko. Tak brzmi dziś pełna nazwa Klubu. A siedziba mieści się w Sielinku przy ulicy Opalenickiej 6. Jeśli chodzi o herb, co tu dużo pisać. Poniżej prezentujemy go w całej okazałości.

     

    Prosimy wszystkie portale, które posiadają w swojich bazie Ogrol Wojnowice o uaktualnienie zmian jakie nastapiły w ostatnim czasie. Dla ułatwienia poniżej, prezętujemy aktualne podstawowe informacje o Klubie.

    Pełna nazwa: Ludowy Klub Sportowy Ogrol Sielinko
    Data założenia: 2002-10-14
    Barwy: bordowo-zielone
    Stadion: Sielinko - pojemność - 1.000 miejsc (100 siedzących), boisko - 105 m x 68 m

    Adres: Opalenicka 6, Sielinko, 64-330 Opalenica
    Telefon:  792-884-997 693-229-209 
    Internet: www.lks-ogrol.pl
    E-mail: lks.ogrol@gmail.com

    Prezes: Damian Dybionka
    Trener: Artur Nowak

  • 2012-18-01

    Przygotowania do sezonu

    Znany jest na plan przygotowań do rundy rewanżowej sezonu 2011/2012.
    Pierwszy trening w nowym roku, na którym zostanie omówiony cały plan przygotowań, odbędzie się 21 lutego o godzinie 18:30 na boisku w Sielinku.

    Znamy również harmonogram gier sparingowych, który przedstawiamy poniżej:

    • 26.02.2012 TSG Kamieniec
    • 04.03.2012 Piast Jabłonna
    • 11.03.2012 Orzeł Granowo
    • 18.03.2012 TS 05 Nowy Tomyśl

    Już teraz zapraszamy wszystkich obecnych zawodników, jak i tych, którzy chcieliby spróbować swoich sił w Naszej drużynie, do aktywnego uczestnictwa w zajęciach treningowych.

  • 2011-14-11

    Przełamanie!

    W meczu zamykającej rundę jesienną 11 kolejki piłkarskiej B klasy Ogrol Wojnowice podejmował Promień Opalenica. Był to jeden z tych meczów, przed którymi żadnego z zawodników nie trzeba dodatkowo mobilizować. Mimo pozaboiskowej przyjaźni zawodników obydwu ekip, żaden z piłkarzy nie zamierzał odstawiać nogi. W obu drużynach aż roiło się od graczy, którzy mają na swoim koncie występy zarówno w barwach Ogrolu, jak i Opalenickiego Promienia. Derbową atmosferę dało się również wyczuć na trybunach, na których pojawiło się wyjątkowo dużo kibiców. Obie drużyny przystępowały jednak do tego spotkania w diametralnie różnych nastrojach: Promień podbudowany serią 4 zwycięstw z rzędu, natomiast Ogrol żądny rehabilitacji po 3 ostatnich porażkach.

    Początek spotkania przebiegał głownie pod znakiem walki o dominację w środkowej strefie boiska. Żadna z drużyn nie potrafiła stworzyć sobie stuprocentowych sytuacji, chociaż obydwie drużyny oddały kilka strzałów na bramkę przeciwnika. Ze strony Wojnowiczan uderzał m.in. Arkadiusz Dominiak z rzutu wolnego, natomiast w drużynie gości strzelali Dawid Hermeła (również z rzutu wolnego), Jarmużek oraz młody napastnik Adrian Pik, po dośrodkowaniu z lewej strony boiska. Pierwsza bramka padła po 30 minutach gry. Po niecelnym podaniu Konrada Staszewskiego piłkę w środkowej strefie boiska przejęli goście. Piłkarze Promienia wymienili kilka podań, po czym piłka trafiła do napastnika Mikołaja Jarmużka, który celnym strzałem umieścił piłkę w bramce. Pod nieobecność Krzysztofa Paryzka  były piłkarz wojnowickiego klubu był jednym z motorów napędowych Promienia i stanowił największe zagrożenie dla bramki Przemysława Klaczyka. Po utracie bramki piłkarze Ogrolu próbowali przenieść ciężar gry na połowę Promienia, jednak podopieczni Artura Nowaka nie potrafili w tej części meczu stworzyć poważniejszego zagrożenia pod bramką przyjezdnych.

    Po przerwie Wojnowiczanie zaprezentowali się zdecydowanie lepiej. Sporo ożywienia w poczynania gospodarzy wnieśli rezerwowi: Paweł Janas i Artur Nowak. Miejscowi z każdą minutą poczynali sobie coraz śmielej, a udokumentowaniem ich przewagi była bramka na 1:1. Po dośrodkowaniu z lewej strony boiska Leksowskiego strzał oddał Konrad Staszewski. Jego uderzenie zdołał jeszcze obronić bramkarz Promienia, jednak wobec dobitki Artura Nowaka był on bezradny. Gospodarze nie zamierzali zadowolić się bramką wyrównującą, lecz dążyli do objęcia prowadzenia. Bliski zdobycia bramki był Paweł Janas, który wyskoczył najwyżej do piłki dośrodkowanej z rzutu rożnego przez Michała Mądroszyka. Jego strzał poszybował nad poprzeczką bramki Promienia. Wysiłki bordowo-zielonych zostały nagrodzone kilka minut później. Po podaniu z głębi pola piłkę przejął Konrad Staszewski, który w dogodnej sytuacji zachował zimną krew i strzałem w długi róg wyprowadził Ogrol na prowadzenie. Tym samym w pełni zrehabilitował się za niefortunne zagranie z pierwszej połowy, po którym Wojnowiczanie stracili bramkę. Kilka minut później, po akcji duetu Grygier-Staszewski piłka po raz kolejny znalazła się w bramce Promienia, jednak arbiter dopatrzył się spalonego i gola nie uznał. Swoją szansę na wpisanie się na listę strzelców po raz drugi miał również Artur Nowak, jednak w sytuacji sam na sam bramkarz Promienia zdołał wygarnąć piłkę spod nóg grającego trenera Ogrolu. Piłkarze gości stwarzali zagrożenie głównie licznymi dośrodkowaniami, jednak w większości padały one łupem Przemysława Klaczyka, który poza jedną niepewną interwencją spisywał się w tym meczu niemal bezbłędnie. Zawodnicy Ogrolu zachowywali dużą ostrożność w poczynaniach defensywnych. Piłkarzy z Wojnowic nie wytrąciła z równowagi nawet kontuzja Mariusza Karasia, który musiał przedwcześnie opuścić boisko. Promień próbował odwrócić losy meczu licznymi zmianami, na boisku pojawił się m.in. były gracz Ogrolu Michał Wieczorek. W końcówce spotkania, po kontrataku gości stanął on przed szansą zdobycia wyrównującej bramki, jednak przegrał biegowy pojedynek z Damianem Dybionką. To co nie udało się Wieczorkowi, zdołał w końcówce spotkania uczynić Krzysztof Grygier, który po podaniu Staszewskiego strzałem pod poprzeczkę ustalił wynik spotkania na 3:1. Piłkarze Ogrolu nie tylko zainkasowali komplet punktów i zyskali palmę pierwszeństwa w gminie ale również udowodnili, że potrafią wygrywać mecze nawet wtedy, gdy są zmuszeni odrabiać straty.

    Po meczu najwięcej pochwał w drużynie gospodarzy zebrał Konrad Staszewski, który nie tylko wyróżnił się bramką i asystą, ale również przez cały mecz absorbował uwagę defensorów Promienia. Zalążki dobrej gry Konrada mogliśmy obserwować już w Otuszu, jednak dopiero w meczu z Promieniem zdołał w pełni rozwinąć skrzydła. Wypada więc tylko żałować, że okazja do kontynuowania przez Konrada strzeleckiej passy nadejdzie dopiero wiosną. Należy również podkreślić, że zwycięski mecz derbowy nie powinien rzutować na ocenę całej rundy, którą w przypadku Ogrolu trzeba jednak ocenić negatywnie. Na postawę Wojnowiczan rzucają cień przede wszystkim remisy z niżej notowanymi rywalami. Po meczu obie drużyny wspólnie świętowały zakończenie rundy jesiennej.

    Bramki: Artur Nowak, Konrad Staszewski, Krzysztof Grygier

    Skład: Przemysław Klaczyk - Szymon Dyderski, Mariusz Karaś (Wojciech Ziółkowski), Damian Dybionka, Łukasz Leksowski - Krzysztof Patan (Paweł Janas), Michał Mądroszyk, Krzysztof Grygier, Arkadiusz Dominiak -Tomasz Jaroch (Artur Nowak), Konrad Staszewski

  • 2011-02-11

    Awaria serwisu

    Związku z awarią serwisu strona nie była aktualizowana w ostatnich tygodniach. Dziś uporaliśmy się z awarią i powracamy. Sympatyków Naszego Kluby za utrudnienia przepraszamy.
  • 2011-02-11

    Zła passa nadal trwa!

    W meczu 10.kolejki rozgrywek piłkarskiej B-klasy Ogrol Wojnowice zmierzył się na wyjeździe z drużyną Skra Otusz. Dla piłkarzy z Wojnowic rywalizacja ze Skrą należy do najbardziej prestiżowych w bieżącym sezonie. Pikanterii całej rywalizacji dodawał fakt, że po przeciwnych stronach barykady stanęli bracia Karasiowie: Mariusz w barwach Ogrolu i Michał reprezentujący barwy Skry. Piłkarze z Otusza przystępowali do tego meczu uskrzydleni wyjazdowym zwycięstwem z Okoniem Sapowice. Natomiast podopieczni Artura Nowaka chcieli zrehabilitować się za porażki w Trzebawiu, i ze Szturmem Junikowo.

    Od początku spotkania kibice przyglądający się tej rywalizacji nie mogli narzekać na brak emocji. Jako pierwsi powody do radości swoim kibicom dali piłkarze Ogrolu: po zagraniu z głębi pola Michała Mądroszyka do piłki doszedł Tomek Jaroch, który zachował się jak rasowy napastnik, i strzałem w długi róg nie dał szans bramkarzowi Skry. Piłkarze Ogrolu nie spoczęli na laurach po uzyskaniu prowadzenia, lecz dążyli do zdobycia kolejnych bramek. Kilka minut później sztuka ta udała się ponownie Tomkowi Jarochowi, który był niewątpliwie bohaterem pierwszych minut spotkania. Z dobrej strony pokazał się również Arek Dominiak, po którego efektownej akcji arbiter nie odgwizdał ewidentnego, wydawałoby się rzutu karnego. Kiedy kilka chwil później, po dośrodkowaniu z prawej strony Artur Nowak precyzyjnym strzałem głową zdobył trzecią bramkę dla gości wydawało się że losy spotkania są rozstrzygnięte.Taki przebieg wydarzeń nie załamał jednak gospodarzy, którzy ruszyli do odrabiania strat. Kilka minut po bramce na 3:0 okazję do podwyższenia wyniku miał jeszcze Tomek Jaroch, który jednak tym razem chybił celu. Od tego momentu zagrożenie pod bramką przeciwnika stwarzali praktycznie tylko gospodarze. Po faulu Damiana Dybionki w pobliżu pola karnego Ogrolu sędzia odgwizdał rzut wolny dla miejscowych. Zawodnik gospodarzy uderzył wprawdzie niezbyt precyzyjnie, ale niepewnie interweniował Przemysław Klaczyk,i było 1:3. Piłkarze Ogrolu nie potrafili uporządkować gry w środkowej strefie boiska, co sprawiło że gospodarze z każdą minutą atakowali coraz groźniej. Wojnowiczanie nie zdołali jeszcze otrząsnąć się po straconej bramce, a tymczasem gospodarze strzelili gola kontaktowego. Po zagraniu długiej piłki przez pomocnika Skry z futbolówką minął się wychodzący na przedpole bramki Przemysław Klaczyk, a napastnik gospodarzy z zimną krwią wykorzystał sytuację, zmniejszając rozmiary prowadzenia przyjezdnych na 3:2. Gospodarze poszli za ciosem i stwarzali sobie kolejne sytuacje: jedną z nich ,po akcji przeprowadzonej prawą stroną napastnik Skry zamienił na bramkę, strzelając w długi róg bramki Ogrolu. Piłkarze z Otusza największe zagrożenie stwarzali po akcjach środkiem boiska, na które piłkarze gości nie potrafili znaleźć skutecznego sposobu praktycznie przez cały mecz.

    W przerwie trener Nowak postanowił dokonać zmiany, i w miejsce nie najlepiej dysponowanego Sławka Ziółkowskiego wprowadził doświadczonego napastnika Konrada Staszewskiego. Prostopadłe piłki na niego ,oraz Tomka Jarocha miały po przerwie stanowić antidotum na defensywę Skry. Wprowadzenie do gry Staszewskiego okazało się dobrym posunięciem: po jednym z długich podań napastnik Ogrolu wygrał pojedynek z obrońcami gospodarzy, i wyprowadził bordowo-zielonych na prowadzenie 4:3. Radość gości nie trwała jednak długo: pierwszym ostrzeżeniem dla Wojnowiczan był strzał zawodnika Skry w poprzeczkę  i zamieszanie podbramkowe po którym goście z trudem zażegnali niebezpieczeństwo we własnym polu karnym. Kilka minut później okazało się że goście nie odrobili lekcji z pierwszej połowy ,i ponownie pozwolili na strzał zawodnikowi Skry wchodzącemu w pole karne ze środka boiska. Tym razem bramkarz Ogrolu był bez szans i zrobiło się 4:4.Goście ponownie zostali zepchnięci do defensywy. Duże zagrożenie dla obrony gości stanowił prawy pomocnik Mikołaj Sutkowski. Po jednym z dośrodkowań z prawej strony boiska piłka trafiła do zamykającego akcję zawodnika Skry, który strzałem z najbliższej odległości pokonał Przemysława Klaczyka. Gospodarze po raz pierwszy w tym meczu objęli prowadzenie, co wywołało euforię wśród miejscowych kibiców. W dalszej części spotkania Ogrol próbował wyrównać, a gospodarze nastawili się na wyprowadzanie kontrataków. Najbliżsi zdobycia wyrównującej bramki byli Tomek Jaroch, oraz Konrad Staszewski, który według gości był faulowany przez bramkarza Skry, co uniemożliwiło mu oddanie precyzyjnego strzału. Niewykorzystane sytuacje zemściły się w końcówce spotkania, gdy dynamiczną akcję prawym skrzydłem, zakończoną celnym strzałem przeprowadził Sutkowski, ustalając wynik na 6:4 dla Skry. Bramka nr 6 dla gospodarzy mogła paść kilka chwil wcześniej ale napastnik z Otusza nie potrafił zdobyć gola strzałem z 5.metrów.

    Ostatecznie Skra Otusz pokonała Ogrol Wojnowice 6:4.Tym samym goście kontynuują złą passę: przegrali 3 ostatnie mecze, a od 5 spotkań nie potrafią odnieść zwycięstwa. Był to również 5 mecz tego sezonu, w którym piłkarze LKS-u  mimo prowadzenia nie potrafią utrzymać korzystnego wyniku do końcowego gwizdka arbitra. Piłkarzom z Wojnowic nie pomogła nawet obecność(na razie tylko na trybunach)Wojciecha Palucha. W najbliższą niedzielę zawodnicy Ogrolu rozegrają ostatni mecz rundy jesiennej-podejmować będą Promień Opalenica. Będzie to dla podopiecznych Artura Nowaka ostatnia szansa aby przynajmniej częściowo zrekompensować sobie ostatnie przegrane mecze.

    Bramki: Tomasz Jaroch (dwie), Artur Nowak, Konrad Staszewski

    Skład:
    Przemysław Klaczyk - Marek Czekała, Damian Dybionka, Mariusz Karaś, Łukasz Leksowski - Michał Mądroszyk, Arkadiusz Dominiak, Paweł Janas, Sławomir Ziółkowski (Konrad Staszewski), Artur Nowak - Tomasz Jaroch (Mariusz Najdek)

  • 2011-02-11

    Kolejna porażka

    W meczu 9.kolejki piłkarskiej B-klasy Ogrol Wojnowice podejmował na własnym boisku Szturm Junikowo. Dotychczasowy dorobek punktowy przyjezdnych wskazywał na to, że piłkarzy z Wojnowic czeka w tym meczu  bardzo ciężka przeprawa. Dla zawodników Ogrolu mecz z poznańską drużyną stanowił okazję by zmniejszyć stratę do wicelidera do 4 punktów.

    Od początku mecz układał się po myśli piłkarzy Ogrolu. Zawodnicy z Wojnowic nie mogli wyobrazić sobie lepszego początku. W 3 minucie na strzał zza pola karnego zdecydował się Arkadiusz Dominiak. Pomocnik Ogrolu uderzył  w lewy, górny róg bramki, nie pozostawiając żadnych szans na skuteczną interwencję bramkarzowi gości. Po uzyskaniu prowadzenia piłkarze gospodarzy starali się pójść za ciosem, okazję do podwyższenia wyniku miał m.in. Damian Dybionka, który był bliski zdobycia bramki po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, a także A.Dominak, którego strzał z ostrego kąta minął bramkę przyjezdnych .Z kolei piłkarze Szturmu najczęściej próbowali nękać defensywę Ogrolu prostopadłymi piłkami za plecy naszych obrońców. W 30 minucie gospodarze podwyższyli prowadzenie-piłkę zagrał Marek Czekała, a do siatki trafił Tomek Jaroch, który chwile wcześniej wygrał pojedynek biegowy z obrońcą drużyny poznańskiej. Po upływie dwóch pierwszych kwadransów wydawało się że Ogrol kontroluje mecz, a piłkarze z Poznania nie będą w stanie nawiązać walki nawet o 1 punkt. Jednak w końcówce pierwszej połowy to goście przejęli inicjatywę, co zaowocowało zdobyciem bramki kontaktowej. Napastnik gości wykorzystał nieporozumienie między bramkarzem a obrońcami Ogrolu i strzałem z bliskiej odległości zmniejszył rozmiary prowadzenia miejscowych. Jak się później okazało był to przełomowy moment spotkania. Piłkarze Szturmu złapali wiatr w żagle, i uwierzyli że są w stanie odwrócić losy spotkania. Do przerwy Ogrol prowadził 2:1, ale stracony gol do szatni wyraźnie podciął skrzydła podopiecznym Artura Nowaka.

    Druga połowa meczu przebiegała pod zdecydowane dyktando gości. Piłkarze Ogrolu zostali zepchnięci do momentami rozpaczliwej defensywy, a bramki dla przyjezdnych wydawały się być kwestią czasu. Piłkarze Szturmu nie załamali się faktem, że początkowo nie potrafili udokumentować swojej przewagi bramką, i konsekwentnie grali ,,swoje’’. Po jednej z akcji piłkarzy z Poznania piłka trafiła w słupek. Poza tym kilkukrotnie ,,kotłowało” się w polu karnym Ogrolu po dośrodkowaniach z rzutu rożnego. Kilka minut później goście dopięli swego-po dobrym rozegraniu piłki w środkowej strefie piłka trafiła do napastnika Szturmu, który mimo ofiarnej interwencji obrońców doprowadził do wyrównania. Taki przebieg wydarzeń spowodował jeszcze większą mobilizację w szeregach gości, którzy zwietrzyli swoją szansę na wywiezienie z Sielinka kompletu punktów. Po kilku minutach poznaniacy zadali kolejny cios-napastnik gości po podaniu z głębi pola wygrał pojedynek ze środkowymi obrońcami Ogrolu i celnym strzałem wyprowadził drużynę wicelidera na prowadzenie. Dopiero po stracie trzeciej bramki piłkarze Ogrolu zagrali nieco odważniej, starając się przejąć inicjatywę. Niestety efektem takiej gry nie były sytuacje bramkowe dla miejscowych, lecz kolejne gole dla piłkarzy z  Junikowa. Najwięcej kontrowersji wzbudziła sytuacja przy czwartej bramce dla gości, po której piłkarze Ogrolu domagali się odgwizdania spalonego. Sędzia nie dopatrzył się jednak naruszenia przepisów i pozwolił kontynuować akcję-pomocnik gości dośrodkował z prawego skrzydła a zamykający akcję napastnik strzałem z woleja nie dał szans Przemysławowi Klaczykowi. Piąty gol dla gości to już prawdziwy majstersztyk- zawodnik z  Junikowa wykorzystał fakt, że Przemysław Klaczyk wyszedł na 11.metr  i pięknym lobem z kilkudziesięciu metrów ustalił wynik meczu na 5:2. W drugiej połowie nasza drużyna praktycznie nie stwarzała zagrożenia pod bramką gości. Końcówka spotkania okazała się szczególnie pechowa dla Mariusza Karasia, który podobnie jak wcześniej Arek Dominiak opuścił boisko z powodu kontuzji.

    Podsumowując piłkarze Ogrolu ,mimo początkowej dominacji zasłużenie przegrali ze Szturmem Junikowo. Warto podkreślić że drużyna Szturmu była w powszechnej opinii najlepszym zespołem  z jakim w tym sezonie przyszło zmierzyć się piłkarzom grającym w Sielinku.

    Bramki: Arkadiusz Dominiak, Tomasz Jaroch

    Skład: Przemysław Klaczyk - Łukasz Leksowski, Mariusz Karaś (Szymon Dyderski), Damian Dybionka, Marek Czekała - Krzysztof Patan, Krzysztof Grygier (Mariusz Najdek), Michał Mądroszyk, Arkadiusz Dominiak(Wojciech Ziółkowski), Artur Nowak - Tomasz Jaroch (Konrad Staszewski)

  • 2011-02-11

    Bolesna porażka

    W meczu 8 kolejki rozgrywek o mistrzostwo B-klasy piłkarze Ogrolu Wojnowice zagrali na wyjeździe z drużyną Tornado Trzebaw. Był to dla podopiecznych Artura Nowaka bardzo ważny mecz,gdyż zespół z Trzebawia był przed meczem sąsiadem Wojnowiczan w ligowej tabeli.

    Od początku spotkania widać było że piłkarzy z Wojnowic czeka bardzo ciężkie zadanie. Piłkarze Ogrolu po raz pierwszy od kilku spotkań wyszli na boisko z dwoma napastnikami w wyjściowym składzie. Goście nastawili się w tym spotkaniu na grę długimi podaniami, z pominięciem drugiej linii, co zdeterminowane było głównie stanem murawy. Mecz był rozgrywany na małym, nierównym boisku ,co z pewnością faworyzowało przyzwyczajonych do takich warunków gospodarzy. Dysponujący dobrymi warunkami fizycznymi piłkarze z Trzebawia od początku nastawili się na twardą, męską walkę. Po dość wyrównanych pierwszych minutach spotkania wraz z upływem czasu na boisku zaczęli dominować gospodarze, którzy z coraz większą łatwością dochodzili do sytuacji strzeleckich. Kilka razy Ogrol przed utratą bramki uratował Przemysław Klaczyk. Z drugiej strony boiska bliscy zdobycia bramki byli Arkadiusz Dominiak(strzał z rzutu wolnego) a także Artur Nowak, któremu w lepszym opanowaniu piłki przeszkodziła nierówna murawa. Jak zwykle strzałów z dystansu próbował Paweł Janas, jednak jemu również nie udało się zdobyć bramki otwierającej wynik meczu.

    Drugą połowę mocnym akcentem mogli rozpocząć Wojnowiczanie. Po dośrodkowaniu z lewej strony boiska przed szansa na zdobycie bramki stanął Artur Nowak, jednak jego strzał z kilku metrów poszybował nad poprzeczką bramki Tornada. Niewykorzystana sytuacja zemściła się kilka minut później. Gospodarze wyprowadzili szybki kontratak, napastnik Tornada wyprzedził wychodzącego z bramki Przemysława Klaczyka, a także Marka Czekałę i strzałem z najbliższej odległości zapewnił gospodarzom prowadzenie. Piłkarze Tornada poszli za ciosem i kilka minut później strzelili drugą bramkę. Goście sygnalizowali spalonego, ale arbiter gola uznał. Od tego momentu przyjezdni zaatakowali odważniej, na boisku pojawili się Krzysztof Grygier i Tomek Jaroch. Piłkarzom Ogrolu brakowało jednak dokładności pod bramką miejscowych. Bliski zdobycia bramki był Damian Dybionka, po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, a także Arek Dominiak, który miał przed sobą tylko bramkarza Tornada. Niebezpiecznie pod bramką miejscowych było również po zagraniu  Arka z rzutu wolnego, jednak żaden z zawodników Ogrolu nie zdołał skierować dośrodkowanej przez naszego pomocnika piłki do bramki Tornada. Miejscowi  próbowali natomiast szczęścia w kontratakach, co w końcówce spotkania przyniosło im powodzenie. Napastnik gospodarzy wykorzystał fakt, że większość drużyny Ogrolu zaangażowała się w akcję ofensywną i ustalił rezultat spotkania na 3:0.

    Podsumowując piłkarze Ogrolu zasłużenie, choć nieco za wysoko przegrali w Trzebawiu. Po raz kolejny okazało się że nawet w B-klasie ciężko jest wygrać z drużyną która bazuje głównie na determinacji i dobrych warunkach fizycznych. Okazja do rehabilitacji nastąpi w najbliższą niedzielę, gdy Ogrol podejmować będzie Szturm Junikowo Poznań.

    Skład:
    Przemysław Klaczyk- Sławomir Ziółkowski, Marek Czekała, Damian Dybionka, Łukasz Leksowski - Arkadiusz Dominiak (Konrad Staszewski) , Michał Mądroszyk, Paweł Janas, Krzysztof Patan (Krzysztof Grygier) -Artur Nowak, Wojtek Ziółkowski(Tomek Jaroch)
  • 2011-02-10

    Remis jak porażka!

    Taki mecz, to taki o którym można powiedzieć wiele, lub nie mówić wcale. Mimo iż Ogrol dyktował warunki gry, to jednak końcowym rezultatem jest remis, który cieszy tylko gospodarzy.

    Pierwsza połowa rozpoczęła się obiecująco, dość szybko wynik pięknym strzałem otworzył Krzysztof Grygier. Następnie Ogrol tworzył sobie dogodne sytuacje, w których niestety wykazywał się wielką nieskutecznością. Rywale na dobrą sprawę nie zagrozili bramce Przemysława Klaczyka, sporadycznie próbując kontr. W drugiej części gry, przebieg spotkania nieco się wyrównał, mimo tego to bordowo-zieloni tworzyli okazję do podwyższenia prowadzenia. W całym meczu szkoda sytuacji, które mieli: Sławek Ziółkowski, Wojtek Ziółkowski, Damian Dybionka po rzucie rożnym, Konrad Staszewski i Kacper Komin, groźny strzał oddał także Marek Czekała. Każdy z tych zawodników powinien zapisać się w protokole meczowym bramką, jednak tego dnia brakowało szczęścia i precyzji w wykończeniu akcji. Niewykorzystane akcje zemściły się w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry, gdy Gospodarze posłali piłkę do siatki, obok bezradnego Przemysława Klaczyka.

    Bramka: Krzysztof Grygier

    Ogrol: Przemysław Klaczyk - Marek Czekała, Damian Dybionka, Mariusz Karaś, Łukasz Leksowski - Szymon Dyderski (Kacper Komin) - Sławomir Ziółkowski, Wojtek Ziółkowski, Krzysztof Grygier, Krzysztof Patan (Mariusz Najdek) - Tomasz Jaroch (Konrad Staszewski)

  • 2011-25-09

    Okazała wygrana!

    W minioną niedzielę piłkarze Ogrolu Wojnowice podejmowali na własnym boisku Sokół II Pniewy w meczu 5 kolejki rozgrywek o mistrzostwo B-klasy. Podopieczni Artura Nowaka rozegrali bardzo dobre spotkanie i udowodnili w tym spotkaniu wyższość nad niżej notowanym rywalem. Oto relacja Łukasza Leksowskiego:

    Początek spotkania przypominał nieco mecz z Orłami Plewiska. Piłkarze Ogrolu od pierwszych minut narzucili swoje warunki gry spychając gości do defensywy. Zawodnicy gospodarzy próbowali konstruować akcje ofensywne zarówno z lewej,jak i z prawej strony boiska,jednak większość z licznych dośrodkowań nie sprawiała większych problemów defensywie gości.Najbliższy zdobycia bramki w pierwszej połowie był Artur Nowak,którego strzał z rzutu wolnego pod poprzeczkę bramkarz gości z trudem sparował na rzut rożny.Grający trener Ogrolu mógł również zdobyć bramke główą po dośrodkowaniu z rzutu rożnego ,jednak nieczysto trafił w piłkę jego strzał minął bramkę przyjezdnych. Gospodarze próbowali zdobyć bramkę również strzałami z dystansu ,w których prym wiódł Paweł Janas.Grający z kontrataku piłkarze Sokoła kilkukrotnie przedostali się w pobliże pola karnego Ogrolu.Gościom brakowało jednak dokładnego ostatniego podania i wykończenia akcji. Podsumowując pierwszą połowę trzeba podkreślić dobrą postawę obydwu bramkarzy ,którzy bardzo pewnie bronili dostępu do własnej bramki.

    Druga połowa podobnie jak pierwsza przebiegała pod dyktando gospodarzy. Jednak zanim piłkarze Ogrolu przejęli kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami, grozną sytuację podbramkową stworzyli zawodnicy z Pniew ,i tylko dzięki interwencji Przemysława Klaczyka bordowo-zieloni uniknęli straty bramki.Od tego momentu inicjatywę przejęli gospodarze,a kluczowym momentem spotkania było pojawienie się na boisku Arka Dominiaka. Kilka minut po wznowieniu gry wykonywał on rzut wolny w pobliżu pola karnego Sokoła. Rezerwowy pomocnik gospodarzy wykorzystał fakt że mur gości został zle ustawiony i precyzyjnym strzałem otworzył wynik spotkania. Kilka minut pózniej Arek przeprowadził akcje lewą stroną boiska,po czym dośrodkował piłkę na dalszy słupek .Akcję zamknął Michał Mądroszyk który z najbliższej odległości wpakował piłke do bramki.Od tego momentu gospodarze nie musieli forsować tempa,wynik zdawał się bowiem być przesądzony. 15 minut przed końcem spotkania na boisku pojawił się Tomek Jaroch.Jego pojawienie się na placu gry wprowadziło sporo ożywienia w akcje Ogrolu. Wprawdzie pierwsza dogodną sytuację bramkową Tomek jeszcze zmarnował,gdy po wyłożeniu piłki przez Arka Dominiaka strzelił nad poprzeczką,jednak w doliczonym czasie gry dopiął swego. Filigranowy napastnik urwał się obrońcom i strzałem z bliskiej odległości ustalił wynik spotkania na 3:0.Kilkadziesiat sekund wczesniej arbiter zasygnalizowal spalonego pod bramką Ogrolu,co wywołało spore zdenerwowanie w szeregach gości, którzy nawet po końcowym gwizdku nie potrafili pogodzić się z tą decyzją,jak również z nie odgwizdaniem ofsajdu przy ostatniej bramce dla gopodarzy.

    Tak więc Ogrol Wojnowice odniósł drugie zwycięstwo w obecnym sezonie i powiększył swój dorobek do 8 punktów.Kolejny mecz piłkarze z Wojnowic rozegrają na wyjezdzie z drużyną Bola Poznań.

    Bramki: Arkadiusz Dominiak, Michał Mądroszyk i Tomasz Jaroch

    Ogrol: Przemysław Klaczyk-Łukasz Leksowski(Tomasz Jaroch), Damian Dybionka,Mariusz Karaś(Szymon Dyderski), Marek Czekała-Michał Mądroszyk, Krzysztof Grygier, Paweł Janas,Krzysztof Patan(Arkadiusz Dominiak)-Artur Nowak(Mariusz Najdek), Sławomir Ziółkowski

  • 2011-21-09

    Nadal bez porażki

    Po porażce w pierwszej kolejce przeciwko Patrii Buk, pikarze Ogrolu pozostają niepokonani. Martwi troche fakt, iż efekt seri trzech spotkań bez porażki jest wynikiem aż dwukrotnego podziału punktów z rywalami, chociaż za każdym razem można było wygrać. poniżej relacja Łukasza Leksowskiego z meczu czwartej kolejki przeciwko Huraganowi Michorzewo.

    W 4 kolejce rozgrywek o mistrzostwo B-klasy piłkarze Ogrolu Wojnowice wyjechali na mecz do Michorzewa, by zmierzyć się z tamtejszym Huraganem. Piłkarze Ogrolu chcieli zrehabilitować  się za porażke w rundzie wiosennej. Wówczas Huragan pokonał Ogrol 2:1 co w dużej mierze przyczyniło się do degradacji Ogrolu do B-klasy.

    Początek spotkania należał do piłkarzy Ogrolu. Natomiast gospodarze skoncentrowali się na defensywie i wyprowadzaniu kontrataków. Piłkarze Huraganu najbliżsi zdobycia bramki byli po strzale z rzutu wolnego, gdy piłka trafiła w poprzeczke bramki strzeżonej przez Przemysława Klaczyka. Jednak kluczowa dla losów spotkania sytuacja rozegrała się kilka minut pózniej w polu karnym miejscowych. Po strzale Arkadiusza Dominiaka zawodnik gospodarzy wybił piłkę ręka z linii bramkowej. Arbiter po chwili zastanowienia wskazał na ,,wapno’’. Niestety  w tej sytuacji sędzia popełnił również fatalny błąd nie pokazując zawodnikowi z Michorzewa czerwonej kartki. Rzutu karnego nie wykorzystał Michał Mądroszyk i pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 0:0

    Jeszcze większe emocje przyniosła druga połowa meczu. Kilka minut po wznowieniu gry w znakomitej sytuacji znalazł się Arkadiusz Dominiak. Pomocnik gości Ne zmarnował znakomitej okazji i strzałem z kilku metrów pokonał bramkarza miejscowych. Warto podkreślić ze była to kolejna ważna bramka tego zawodnika, który ponownie udowodnił ze zasługuje na miano najważniejszego wzmocnienia zespołu w  nowym sezonie. Zdobycie prowadzenia uskrzydliło Ogrol który chwile pózniej był bliski zdobycia drugiej bramki. Ponownie przed szansą stanął Arek Dominiak, jednak tym razem jego strzał z niemal identycznej pozycji minął bramkę miejscowych. Jednak wraz z biegiem czasu coraz więcej do powiedzenia na boisku mieli miejscowi. Po jednej z akcji Huraganu i dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłka trafiła do ustawionego tuż przed bramką napastnika gości. Mimo ofiarnej interwencji Przemysława Klaczyka zawodnik z Michorzewa zdołał wpakować piłkę do bramki Ogrolu i wyrównać stan meczu na 1:1. Z każdą minutą atmosfera na boisku gęstniała, piłkarze obu drużyn mieli pretensje do arbitra, który podejmował absurdalne decyzje. W końcówce obie drużyny miały szansę by zgarnąć pełną pulę. Bramkę dla Ogrolu mógł zdobyć Tomek Jaroch, natomiast gospodarze najbliżsi szczęścia byli po strzale z rzutu wolnego podyktowanego za faul tuż przed linią pola karnego Ogrolu. W ostatnich minutach na boisku pojawili się dwaj rezerwowi napastnicy Ogrolu: Konrad Staszewski i Artur Nowak, jednk oni również nie zdołali przechylić szali zwycięstwa na korzyść Ogrolu.

    Tak więc po bardzo emocjonującym meczu, pełnym błędów sędziowskich i nerwowości zarówno na boisku jak i na trybunach Ogrol zremisował z Huraganem Michorzewo 1:1. Taki wynik z pewnością nie satysfakcjonuje w pełni żadnego z zespołów, gdyż obie drużyny miały wiele okazji by zainkasować komplet punktów.

    Bramka: Arkadiusz Dominiak

    Ogrol: Przemysław Klaczyk - Marek Czekała, Damian Dybionka, Mariusz Karaś, Łukasz Leksowski - Arkadiusz Dominiak, Paweł Janas, Krzysztof Grygier, Michał Mądroszyk - Krzysztof Patan (Konrad Staszewski), Tomasz Jaroch (Artur Nowak)

    W najbliższą niedziele zapraszamy wszystkich kibiców na mecz o godzinie 13 do Sielinka!
  • 2011-12-09

    Wymęczone zwycięstwo

    W spotkaniu III kolejki Ogrol zmierzył się w Sapowicach z Okoniem. Boisko nie było w najlepszym stanie (delikatnie mówiąc) i premiowało drużyny grające bezpośrednie podania do napastników.

    Pierwsza część gry była wyrównana, zarówno z jednej jak i z drugiej strony mogły paść bramki. Chociaż to wojnowiczanie prowadzili grę, to jednak rywale czychali na najdrobniejszy błąd by szybko skontrować i zagrozić bramce strzeżonej przez Przemysława Klaczyka.  Mimo to do przerwy goli nie obejrzliśmy. Prawdziwą zmorą w konstruowaniu akcji zaczepnych naszej drużyny były odgwizdywane przez sędziego spalone Artura Nowaka.

    W drugiej połowie wynik spotkania otworzył Tomasz Jaroch, po indywidualnej akcji Krzysztofa Grygiera i kibice przyjezdnych byli zachwyceni. Sympatycy Ogrolu przekonali się jednak jak krótka jest droga z nieba do piekła. Podrażnieni straconą bramką gospodarze rzucili się do ataku, a jedna szarża ich gracza zakończyła się rzutem karnym, choć Mariusz Karaś zarzekał się, że do przewinienia nie doszło. Zawodnik miejscowych pewnym strzałem z "wapna" doprowadził do wyrównania. Jakby tego było mało piłkarze Okonia poszli za ciosem i przydusili, jednak paradoksalnie bramkę zdobyli dopiero wówczas gdy Ogrol stworzył sobie okazję. Po dobrym prostopadłym podaniu, szarżującego w kierunku szesnastki miejscowych Tomka Jarocha powstrzymał w ostatniej chwili defensor do spółki z bramkarzem, wyprowadzono szybką kontre, napastnik wygrał pojedynek biegowy z Mariuszem Karasiem i pewnie pokonał wybiegającego z bramki Przemka Klaczyka. Podopieczni Artura Nowaka starali się stworzyć sobie okazje, a gracze Okonia grać szybkie kontry. Bliski szczęścia był rozgrywający dobre spotkanie Michał Mądroszyk, jednak jego potężne uderzenie przeszło tuż nad poprzeczką. Również dobre spotkanie rozgrywała Damian Dybionka, który od tego sezonu gra na środku obrony. To właśnie ten zawodnik doprowadził do wyrównia, gdy po rzucie rożnym skierował piłkę do siatki głową. Szale na korzyść Ogrolu mógł przechylić Krzysztof Grygier, jednak jego strzał poszybował nad poprzeczką. Co się odwlecze to nie uciecze, roztrzygające trafienie było dziełem powracającego do bordowo-zielonych Arkadiusza Dominiaka. Przez ostatnie 7 minut gry wynik nie uległ zmianie. Dodajmy, że nas zespół kończył mecz w dziesiątkę bowiem dwie absurdalne żółte kartki otrzymał Michał Mądroszyk.

    Bramki: Tomasz Jaroch, Damian Dybionka, Arkadiusz Dominiak

    Ogrol: Przemysław Klaczyk - Marek Czekała, Damian Dybionka, Mariusz Karaś, Łukasz Leksowski - Sławomir Ziółkowski, Paweł Janas (Arkadiusz Dominiak), Krzysztof Grygier, Michał Mądroszyk - Artur Nowak (Adrian Jekiel), Tomasz Jaroch (Krzysztof Patan)

  • 2011-05-09

    Tylko remis

    W minioną niedziele  rozgrywki ligowe na własnym stadionie zainaugurowali piłkarze Ogrolu Wojnowice. Inauguracja nie wypadła jednak pomyślnie-Ogrol zaledwie zremisował z Orłami Plewiska 3:3

    Od początku spotkania inicjatywę przejęli piłkarze Ogrolu, którzy już w pierwszej połowie kilkukrotnie mogli umieścić piłkę w bramce gości. Najbliżsi zdobycia bramek byli Artur Nowak, którego strzał z rzut wolnego instynktownie obronił bramkarz Orłów a także Damian Dybionka po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Krzysztofa Patana. Bliski szczęścia po uderzeniu zza pola karnego był również Krzysztof Grygier. Niespodziewanie w końcówce pierwszej połowy prowadzenie objęli goście. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego piłka mineła całą obronę gospodarzy i trafiła do nieobstawionego zawodnika Orłów, który z najbliższej odległości skierował ją do siatki.

    Po przerwie zawodnicy Ogrolu atakowali jeszcze bardziej zdecydowanie ale przez długi czas nie potrafili rozmontować defensywy gości. Wyrównującą bramkę zdobył pięknym strzałem z dystansu Krzysztof Grygier. Gdy kilka minut później Krzysztof po raz drugi umieścił piłkę w bramce przyjezdnych wydawało się, że gospodarze przejeli pełną kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami. Radość zawodników Ogrolu nie trwała jednak długo-nieporozumienie w defensywie gospodarzy wykorzystał napastnik Orłów, który strzałem z bliskiej odległości pokonał Przemysława Klaczyka. Stracona bramka wyraźnie podrażniła ambicje zawodników Ogrolu, którzy nie rezygnowali z walki o komplet punktów. Kilka minut przed końcem regulaminowego czasu gry Damian Dybionka po raz drugi w tym meczu wygrał walkę w powietrzu po dośrodkowaniu z rzutu rożnego,i celnym strzałem wyprowadził gospodarzy na prowadzenie. Wydawało się że gol Damiana ostatecznie przechyli szalę zwycięstwa na korzyść miejscowych. Zawodnicy Plewisk nie złożyli jednak broni, a ich wysiłek został nagrodzony w doliczonym czasie gry. Po nieudanej pułapce ofsajdowej gospodarzy napastnik Orłów znalazł się w sytuacji sam na sam z Przemysławem Klaczykiem. Zawodnik gości nie zmarnował doskonałej sytuacji bramkowej i ustalił wynik meczu na 3:3.

    Po meczu najwięcej kontrowersji wzbudzała sytuacja z końcówki meczu. Wątpliwości dotyczyły braku sygnalizacji spalonego przy wyrównującej bramce dla gości. Wydaje się jednak że gdyby Ogrol zagrał lepszy mecz nie powinien mieć problemów z pokonaniem drużyny, która z pewnością nie będzie liczyć się w walce o czołowe lokaty w lidze.

    relacja: Łukasz Leksowski

    Warto także nadmienić, że w pierwszej połowie plac gry opuścił kontuzjowany Szymon Dyderski. Liczymy, że uraz doświadczonego defensora nie okaże się poważny i już niebawem Szymon będzie zarażać swoją pasją i zaangażowaniem młodszych kolegów. 

    Mecz trzeciej kolejki Ogrol rozegra w niedziele, o godzinie 11 w Sapowicach z miejscowym Okoniem. Serdecznie zapraszmy do wspierania zespołu. 

    Ogrol Wojnowice - Orły Plewiska 3-3 (0-1)

    Bramki: Krzysztof Grygier (dwie), Damian Dybionka

    Ogrol: Przemysław Klaczyk - Łukasz Leksowski, Mariusz Karaś, Damian Dybionka, Szymon Dyderski (Konrad Staszewski) - Krzysztof Patan, Paweł Janas, Krzysztof Grygier, Sławomir Ziółkowski - Artur Nowak, Tomasz Jaroch

  • 2011-30-08

    PORAŻKA NA STARCIE

    Po spadku do B-klasy w Ogrolu doszło do zmian kadrowych, z zespołu odeszli:

    Maciej Zandecki (Rakieta Głuponie)
    Filip Kałek
    Przemysław Kałek
    Dariusz Nowak
    Tomasz Nowak (Promień Opalenica)
    Sławomir Kaspreski (Promień Opalenica)
    Michał Wieczorek (Promień Opalenica)

    Pod skrzydła Artura Nowaka trafili natomiast następujący piłkarze:

    Krzysztof Patan (ostatnio Orzeł Granowo)
    Adrian Jekiel
    Daniel Bręk (ostatnio Promień Opalenica)
    Arkadiusz Dominiak (Promień Opalenica)

    Chociaż nie wszyscy z tych piłkarzy pojawili się już w klubie, to ich transfery są już załatwione.

    Po rozegraniu serii spotkań w okresie przygotowawczym, przyszedł czas na start ligowy, w tym  celu drużyna udała się do Buku by zmierzyć się z zespołem rezerw tamtejszej Patrii.

    Pierwsza części meczu należała do gospodarzy, spora część gry toczyła się w środkowej strefie boiska, jednak kilkakrotnie Przemysław Klaczyk uwijał się jak w ukropie, broniąc fenomenalnie. Także rozregulowane celowniki bukowskich napastników pozwoliły utrzymać stan bezbramkowy do przerwy, Ogrol stworzył jedną okazje, gdy bliski zdobycia bramki głową był Krzysztof Grygier, po dośrodkowaniu Artura Nowaka.

    Po przerwie Patria zdobyła bramkę, po długiej prostopadłej piłce i udanej szarży lewego pomocnika, zakończonej lobem nad naszym bezradnym golkiperem. Bukowanie od tego momentu próbowali grać z kontry, a Ogrol walczył o wyrównującą bramkę. Podopiecznym Artura Nowaka zabrakło jednak dokładności w rozmontowywaniu obrony Gospodarzy, a rywale wyprowadzali groźne szybkie kontry, jednak praca jaką tego dnia wykonał na środku obrony Damian Dybionka wydaje się być nieoceniona. W grze Wojnowiczan zabrakło błysku i mimo kilku dogodnych okazji po indywidualnych błędach młodej obrony Patrii (sytuacja Marka Czekały, zmarnowana okazja Łukasza Leksowskiego) losów meczu nie udało się już odwrócić. Rywale zagrali ambitniej, zdominowali środek pola, wykazali większe zaangażowanie i dobre przygotowanie kondycyjne, a także mimo młodej średniej wieku zagrali bardzo dojrzale.

    Ogrol okazję do rehabilitacji będzie miał już w najbliższą niedziele, gdy o godzinie 13 na własnym boisku podejmie Orły Plewiska. Zapraszamy kibiców na mecz.

    Ogrol: Przemysław Klaczyk - Łukasz Leksowski, Damian Dybionka, Mariusz Karaś, Sławomir Ziółkowski - Marek Czekała, Paweł Janas, Krzysztof Grygier, Michał Mądroszyk - Artur Nowak, Tomasz Jaroch (Konrad Staszewski)

  • 2011-30-07

    Sparing

    Jutro o godzinie 15:00 w Sielinku Ogrol Wojnowice rozegra swój pierwszy mecz sparingowy podczas letniego okresu przygotowawczego. Przeciwnikiem wojnowiczan będzie Błyskawica Pakosław.

    UWAGA zawodnicy zbiórka w szatni o 14:15

  • 2011-20-07

    PRZYGOTOWANIA DO NOWEGO SEZONU

    Trener Artur Nowak wyznaczył termin, w którym zawodnicy rozpoczną treningi przed nowym sezonem. Pierwsze zajęcia odbędą się w najbliższy wtorek, to jest 26. lipca o godzinie 18.30 w Sielinku. Harmonogram gier kontrolnych zostanie podany w późniejszym terminie.
  • 2011-02-07

    Posezonowy sparing

    25 czerwca, niemal dwa tygodnie po zakończeniu sezonu ligowego w wielkopolskiej A-klasie grupie 3, piłkarze Ogrolu spotkali się ponownie na murawie boiska w Sielinku. Okazja była wyjątkowa, gdyż w tym zazwyczaj letnim okresie odpoczynku od ligowej piłki i treningów(do okresu przygotowawczego pozostało jeszcze troche czasu) na murawie oglądać można było zmagania zespołu Artura Nowaka z drużyną Błękitnych Wojnowice powstałą z kibiców Ogrolu, mieszkańców Wojnowic jak i osób zaprzyjaźnionych z klubem.

    Mecz rozpoczął się o godzinie 16. Kadry meczowe obu ekip pokazywały, że przebieg spotkania będzie interesujący, drużyna Błękitnych posiadała w swoim składzie zawodników drużyn wyżej notowanych, jak i ludzi zajmujących się piłką rekreacyjnie, z kolei w Ogrolu brakło wielu znanych kibicom twarzy, szanse dostali więc także ci, którzy zazwyczaj pełnili funkcje rezerwowych. Jednym i drugim nie brakowało zaangażowania, ważne było kto pierwszy strzeli bramkę. W swych próbach konkretniejsi byli piłkarze Błękitnych, jednak defensywa kierowana tego dnia przez grającego Damiana Dybionke długo nie dawała się zaskoczyć. Jednak to właśnie ekipa Błękitnych Wojnowice wyszła na prowadzenie. Szybką odpowiedzią wykazali się futboliści Ogrolu, a konkretnie Paweł Janas, który popisał się mocnym i bardzo precyzyjnym strzałem z 25 metrów, piłka odbiła się jeszcze od słupka i zatrzepotała w siatce. Przed przerwą ponownie na prowadzenie wyszli Błękitni. Na początku drugiej części ponownie wynik się wyrównał, po samobójczym trafieniu Mateusza Nowaka, który głową przelobował własnego bramkarza. Podopieczni Artura Nowaka poszli za ciosem i po indywidualnej akcji Sławomira Ziółkowskiego stan meczu zmienił się na 3:2 dla ekipy trenującej w Sielinku. Następnie Goście uzyskali dwa trafienia. Wynik ustalił Paweł Janas, który po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, najwyżej wyskoczył do piłki i głową ulokował ją w siatce. Mecz toczył się w milej atmosferze, po ostatnim gwizdku obie drużyny wykonały po 5 rzutów karnych, tym razem żaden ze strzelców nie zawiódł, co oznacza że zarówno mecz jak i seria „jedenastek" zakończyły się remisem. Ostateczny wynik:

    Ogrol Wojnowice - Błękitni Wojnowice 4:4

    Bramki: Paweł Janas (dwie), Sławomir Ziółkowski, Mateusz Nowak (sam.)

    Ogrol: Grzegorz Paul - Łukasz Leksowski, Damian Dybionka, Mariusz Karaś, Szymon Dyderski - Sławomir Ziółkowski, Paweł Janas, Krzysztof Grygier, Wojciech Paluch, - Artur Nowak, Kacper Komin ponadto: Szymon Szewczyk

    Błekitni: Paweł Kałek -Bartosz Suchorski, Mateusz Nowak, Marcin Nowak, Tomek Dominiak, Patryk Klaczyk, Maciej Walkowski, Mateusz Suchorski, Dariusz Gruszczyński, Łukasz Foleher, Adam Bartkowiak, Piotr Bręk, Bartosz Piątek, Maciej Pierzyński, Łukasz Budziński

  • 2011-13-06

    pożegnanie z A-klasą

    W dniu 12 czerwca, swoją roczną przygodę w A-klasie zakończył zespół Ogrolu, który już tydzień wcześniej został pozbawiony szans na zajęcie bezpiecznej pozycji. Do Sielinka przyjechali zawodnicy ze Strykowa, którzy jak się później okazało zakończyli sezon na trzeciej pozycji (serdecznie gratulujemy). Mimo, iż ten mecz był dla nas o przysłowiową "pietruszkę" staraliśmy się wygrać i walczyć ze wszystkich sił. Dziękujemy również kibicom, którzy w tym sezonie pokazali, że są z nami na dobre i złe i  w to bardzo słoneczne popołudnie zjawili się, by razem z nami zakończyć rozgrywki. Frekwencja w naszej szatni nie powalała, jednak Ci którzy byli, postanowili tanio skóry nie sprzedać i walczyć o zwycięstwo do samego końca.

    Pierwsze 20 minut spotkania to przewaga Ogrolu, odmłodzona ofensywa rywali co rusz daje się złapać w pułapki ofsajdowe. Później gra się wyrównuje, rywale mają swoje groźne akcje, my odpowiadadmy, wynik się nie zmienia. Ostatni kwadrans przed gwizdkiem do szatni to przewaga Spójni, jednak czujny w bramce jest Przemysław Klaczyk, a i nasi obrońcy starają się by nie miał on za dużo pracy. Wynik do przerwy 0:0.

    Druga część spotkania rozpoczęła się od ataku gości, zbyt dużej noszalancji w wyprowadzaniu przez nas piłki. Rywale skarcili nas za błąd, przejęli piłke, Maciej Zandecki sfaulował rywala w polu karnym, zawodnik ze Strykowa się nie pomylił i było 0:1. Ruszyliśmy do odrabiania strat, zrobiło się nerwowo, arbiter boczny zamiast zająć się sędziowaniem wdał się w utarczki słowne z zawodnikami, co tylko podgrzało atmosfere. Niestety arbiter główny zamiast wziąść na stronę swojego kolegę, wytłumaczyć mu że w jego kompetencjach leży podnoszenie chorągiewki a nie prowokowanie zawodników, wolał ukarać Sławka Ziółkowskiego zółta kartką, a gdy zawodnik zgłosił zastrzeżenia do tej decyzji, to drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną. Inną dramatyczną sytuacja była kontuzja naszego bramkarza Przemysława Klaczyka, którego w bramce zastąpił Konrad Staszewski, a w polu zagrał Kacper Komin. Na szczęście okazało się, że uraz Przemka nie jest groźny i będzie musiał on pauzować najwyżej 3 tygodnie. Sporne pozostają sytuacje w których moim zdaniem arbiter powinien podyktować rzut karny dla nas, jednak tego nie zrobił. Mimo porażki Ogrol pokazał wolę walki i grę do końca.

  • 2011-08-06

    Utrata nadziei w doliczonym czasie gry

    Na dwie kolejki przed końcem traciliśmy do wichra 3 pkt i mieliśmy gorszy bezpośredni bilans. W przedostatniej kolejce musieliśmy więc zdobyć więcej punktów niż rywale w korespondecyjnym pojedynku. Mimo braków kadrowych podopieczni Artura Nowaka wybiegli na mecz w Ptaszkowie zmotywowani. Od początku widać było, że mecz będzie wyrównany, miejscowi próbowali grać długą piłkę i umiejętnie unikać pułapek ofsajdowych defensywy Ogrolu, poprzez wyjścia z drugiej lini. Zespół z Wojnowic tworzył sytuacje nieco mniej raptowanie, starając się wykorzystać ruchliwość swoich skrzydłowych. W pierwszej części gry i jedni i drudzy stworzyli sobie po dwie klarowne sytuacje do zdobycia bramki, jednak golkiperowie zachowali czyste konto. Do przerwy wieści z A-klasowej multiligi były pomyślne: Wicher przegrywał w Stęszewie 0:1, a my miliśmy remis. W jeszcze lepsze nastroje kibiców ekipy trenującej w Sielinku wprowadził Artur Nowak, który bardzo pewnie pokonał bramkarza miejscowych, co nie ucziszyło głośnego dopingu kibiców z Ptaszkowa, których należy pochwalić za wspieranie swojej drużyny przez niemal cały mecz mimo potwornego upału. Ogrol stworzył sobie jeszcze 3-4 sytuacje z których mogły paść bramki. Rywale do 90 minuty stworzyli jedną, ale na posterunku, podobnie jak i w pierwszej połowie był dobrze tego dnia dysponowany Przemysław Klaczyk. W doliczonym czasie gry po jednym z wybić na "aferę", do długiej prostopadłej piłki dopiegł napastnik gości, wyłożył jak na tacy piłkę swojemu koledze i ten ulokował futbolówke w siatce. Czy przy pierwszym podaniu był spalony , nie wiem, liniowy nie podniósł i padł gol. Do końca została minuta, chcieliśmy rzucić się na rywale, Ci wyszli z kontrą i strzelili podobną bramkę jak chwile wcześniej, tym razem jednak chorągiewka bocznego była podniesiona. Końcowy gwizdek, rozczarowanie, rozpacz. Jeszcze nerwowy telefon, wicher zremisował, bklasa. Chociaż z WZPN-em nigdy nic nie wiadomo, jednak w zaistniałych okolicznościach (duże grono drużyn wycofuje się z wyższych lig by zacząć od IV ligi) nie należy się zbytnio łudzić. Kolegom ze Strzyżewa, gratulujemy (co prawda jeszcze niepewnego) utrzymania, zdobytego w sportowej walce.

    Bramka: Artur Nowak

    Ogrol: Przemysław Klaczyk - Marek Czekała, Maciej Zandecki, Filip Kałek, Mariusz Karaś - Paweł Janas - Sławomir Ziółkowski, Artur Nowak (Łukasz Leksowski), Michał Mądroszyk, Damian Dybionka - Wojciech Ziółkowski (Szymon Dyderski)

« poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 1017 18 następna »